Historia Lini kolejowej Tajlandia-Birma zwanej "Linią śmierci"



Most zwany "Pack of Card Bridge"

Za stacją kolejową Hintok znajdował się najdłuższy w tym rejonie most przypominający swoją budową "Three Tier Bridge". Była to konstrukcja drewniana o długości 400 metrów i wysokości 27 metrów. Do jego budowy wykorzystano jak zawsze drzewa rosnące w otaczającej ten rejon dżungli. Od samego początku Japończycy nie mieli pojęcia jak zabrać się za jego budowę.
Most musiał biec po łuku, wzdłuż stromych ścian. Do połączenia elementów mostu musiały wystarczyć stalowe szpile i liny. Inżynierowi pracujący w tym miejscu nie wiele wiedzieli o wykorzystaniu lin i węzłów w celu wzmocnienia całej konstrukcji. Jak wspominał Bill Haskell , który pracował przy budowie mostu: "Japońce nie mieli pojęcia jak zabrać się za budowę mostu w tym miejscu. Most musiał ciągnąć się po łuku na długości około 400 metrów, wzdłuż stromych ścian górskich. Materiał do budowy musiał być wciągany linami. Brak umiejętności wykorzystania lin przez Japończyków był źródłem wielu niebezpiecznych sytuacji. Dopiero grupa żołnierzy, która znała się na takielunku pokazała Japończykom jak wykorzystać w odpowiedni sposób liny i więzy." Most ten już w czasie budowy zawalił się przynajmniej trzy razy. Po zakończeniu budowy również nastąpiło kilka zawaleń, zwłaszcza w czasie pory monsunowej, kiedy olbrzymie ilości wody spływające po stokach gór, podmywały filary mostu. Bill Haskell wspominał jedno z takich zdarzeń: "Wszyscy znów pracowaliśmy przy moście "Pack of Card" (most z kart). Powodem tego było zawalenie się mostu w wyniku podmycia i osunięcia się zbcza góry. W rejonie obozu "Konyu" na przejazd czekał pociąg, który udawał się w kierunku Birmy. Most musiał więc być odbudowany bardzo szybko. Japończycy ściągnęli w to miejsce olbrzymią ilość kulisów. Wszystko to zdarzyło się w czasie pory monsunowej."
We wrześniu 1943 roku most przestał być wykorzystywany, gdyż obok niego powstał nasyp z nowym odcinkiem torów. Pod koniec 1945 roku ostatecznie most uległ całkowitemu zawaleniu. Do dzisiejszych czasów nie zachowało się żadne zdjęcie tej konstrukcji.

Przejście w skałach "Compressor Cutting"

Za mostem "Pack of Card Bridge" znajdowała się ostatnia trudność jaką musieli pokonać w tym rejonie jeńcy alianccy. Kolejne przejście w skałach nazwane "Compressor Cutting". Miało ono kształt łuku i ciągło się na długości około 200 metrów. Do jego budowy w znacznym stopniu wykorzystywane były wiertła napędzane sprężonym powietrzem, co znacznie ułatwiało pracę.

Odcinek linii kolejowej pomiędzy Pack of Card Bridge a przejściem w skałach zwanym Compressor Cuting. Fotografia 138. Odcinek linii kolejowej pomiędzy "Pack of Card Bridge" a przejściem w skałach zwanym "Compressor Cuting".

Za nim tory schodziły powoli w dół i po przebyciu około jednego kilometra przechodziły w odległości 100 metrów od jednego za zakrętów rzeki Kwae Noi. Obecnie dawnym szlakiem linii kolejowej przebiega polna droga. Wokół trudno tu znaleźć jakiekolwiek ślady linii kolejowej dlatego odcinek ten zaznaczony został na kolejnych mapach czerwonymi punktami zamiast linią ciągłą obrazującą jej dokładny przebieg. W tym miejscu, w odległości około 2 kilometrów od grupy dwóch obozów "Hintok River" znajdował się obóz "Hintok Cement", w którym więźniowie rozładowywali barki przywożące worki cementu.

- Nazwa obozu: Hintok Cement
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu: Hintok, Hintoku
- Nazwa japońska obozu:
- kilometr linii: 157

Przejście w skałach zwane 'Compressor Cuting'. Fotografia 139. Przejście w skałach zwane "Compressor Cuting".

Za obozem, w odległości 2 kilometrów znajdował się kolejny obóz na szlaku śmierci - "Kinsaiyok Jungle Camp 3". Był to jeden z czterech obozów pod wspólną nazwą "Kinsaiyok". Kolejne trzy to "Kinsaiyok Jungle Camp 2", "Kinsaiyok Jungle Camp 1" i jeszcze dalej na północ "Kinsayok Main Camp". W roku 2000 przypadkowo odnaleziony został oryginalny krzyż pochodzący z australijskiego cmentarza przyległego do obozu "Kinsaiyok Jungle Camp 1".
Do naszych czasów nie zachowało się wiele wspomnień z obozów "Kinsaiyok Jungle Camp 3" i "Kinsaiyok Jungle Camp 1". Jeden z jeńców "Neil" tak wspominał pobyt w obozie "Kinsaiyok Jungle Camp 2" niedaleko wioski (obecnie miasto liczące 5000 mieszkańców) Sai Yok.
"Nie mieliśmy pojęcia jak długo nasz marsz będzie trwał. Zabraliśmy ze sobą wszystkie mniej i bardziej potrzebne rzeczy: poduszki, małe taborety, przybory toaletowe, butelki z wodą i książki. Wszystko to było niezbędne, aby życie w obozie choć trochę było znośne. Szlak pełen był jeńców. W końcu ludzie z naszej grupy tak opadli z sił, że nie byli już w stanie nieść niczego. Część z nich została na szlaku. Nawet straże nie mogły ich zmusić biciem do dalszego marszu. W końcu zostali na szlaku na pewną śmierć. Tylko niewielu z nich udało się uratować przez kolejne grupy jeńców podążające w ślad za nami.
W naszym przypadku marsz trwał sześć dni, aż w końcu dotarliśmy do Sai Yoku, gdzie znajdowała się kwatera główna kilku obozów położonych w tym rejonie. Po przeciwnej stronie rzeki znajdowała się niewielka wioska, do której mieliśmy stanowczy zakaz zbliżania się. Znajdowało się tam zaledwie kilka domów.
Naszym pierwszym zadaniem było oczyszczenie dżungli pod obóz i budowa chat mieszkalnych, oczywiście najpierw dla strażników a potem dla nas samych. Dopóki nie powstały zabudowania musieliśmy spać na gołej ziemi pod ciągłym parasolem moskitów atakujących chmarami nasze zbolałe ciała. Wielu zachorowało na malarię, dezynterię.
Na początku marca 1943 roku otrzymaliśmy rozkaz przeniesienia do kolejnego obozu - Hindato. Część mężczyzn została przetransportowana na pokładach barek, ale spora większość, około 5000 Brytyjczyków i Holendrów musiało dotrzeć tam pieszo. Idąc w małej grupie, ciągnącej się za główną grupą przeszliśmy około 30 kilometrów zanim dotarliśmy do owego obozu. "


Ślad po działaniu wiertła napędzanego sprężonym powietrzem. Fotografia 140. Ślad po działaniu wiertła napędzanego sprężonym powietrzem.























- Nazwa obozu: Kinsaiyok Jungle Camp 3
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu: Kinsayok, Kinsayoke
- Nazwa japońska obozu:
- kilometr linii: 159

- Nazwa obozu: Kinsaiyok Jungle Camp 1
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu: Kinsayok, Kinsayoke
- Nazwa japońska obozu:
- kilometr linii: 161

- Nazwa obozu: Kinsaiyok Jungle Camp 2
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu: Kinsaiyok, Kinsayok, Sai Yoku
- Nazwa japońska obozu:
- kilometr linii: 168

- Nazwa obozu: Kinsaiyok Main Camp
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu: Kin Siyok, Kinsyo, Saioku
- Nazwa japońska obozu: Kinsaiyoku
- kilometr linii: 171

Poniższe trzy zdjęcia ukazują przebieg linii kolejowej i położenie grupy obozów "Kinsaiyok". Biały kwadrat na zdjęciu nr 144 ukazuje obszar powiększony na fotografii 145. Odcinek linii od Sai Yok do obozu "Kinsaiyok Main Camp" prawie całkowicie został pochłonięty przez dżunglę.

Mapa odcinka linii kolejowej od Hellfire pass do rzeki Sai Yok. Fotografia 141. Mapa odcinka linii kolejowej od Hellfire pass do rzeki Sai Yok.























Drewniany most w rejonie obozów 'Kinsaiyok'. Fotografia 142. Drewniany most w rejonie obozów "Kinsaiyok". Zdjęcie wykonane 19 listopada 1945 roku.

Jeden z jeńców tak wspominał pobyt w "Kinsaiyok Main Camp": "Miałem wysoką temperaturę więc musiałem zostać w obozie zwanym Kin Siyok. Zamieszkiwała go mieszanina Brytyjczyków i Holendrów. Kiedy tu przy byłem to zostałem zakwaterowany do chaty z uszkodzonym dachem." John Coast tak zapamiętał pobyt w obozie: "Był to jeden z największych obozów w tym rejonie. Okoliczni mieszkańcy sprzedawali swoje produkty z pokładów przycumowanych do brzegu barek. Jajko kosztowało 12 centów, o 7 centów drożej niż w rejonie Kanchanaburi. Niedaleko był niewielki strumień, który wpadał do Kwae w postaci małego wodospadu. Jego brzeg był w tym miejscu płaski dzięki czemu więźniowie mogli siedzieć wygodnie i raczyć się chłodną bryzą."

Mapa odcinka linii kolejowej za rzeczką Sai Yok.Fotografia 143. Mapa odcinka linii kolejowej za rzeczką Sai yok. Biały prostokąt ukazuje zbliżenie rejonu pokazanego na fotografii nr 105."

Frank Tantum tak zapamiętał pobyt w tym obozie: "Idąc wzdłuż rzeki, w końcu dotarliśmy do obozu. Byliśmy zszokowani tym co zobaczyliśmy. Właśnie zaczęła się pora monsunowa i obóz cały tonął w błocie. Bambusowe chaty były całe w strzępach. Wszędzie brud, syf i wielka liczba więźniów. Brytyjczycy i Australijczycy wyglądali okropnie. Pracowali od samego ranka po późny wieczór. Do miejsca pracy prowadziła zabłocona ścieżka, na której mężczyźni wyglądali jak grupa chodzących szkieletów. Wpadając na nich w ciemnej dżungli można było polmyśleć, że to grupa zombie. Chude nogi i ręce okryte strzępami szmat, które kiedyś były mundurami wojskowymi. Część z nich nie miała możliwości schronienia się w rozwalających się obozowych chatach i leżała wprost na błocie. W całym obozie roznosił się zapach zgnilizny. Obozowy szpital był kolejnym miejscem jak z koszmaru. Ponura chata rozpadająca się na kawałki we wnętrzu której leżał szkielet ledwie żywego młodego człowieka.

Położenie obozu 'Kinsaiyok'. Fotografia 144. Położenie obozu "Kinsaiyok Main Camp".

Japończycy mieli tu chyba tylko jedną zasadę - jeśli nie pracujesz to umierasz. W dżungli wszędzie były miejsca gdzie chowano zmarłych. Gdy pod koniec roku szlak linii kolejowej został w tym rejonie ukończony, dżungla pełna była grobów."


Szeregowiec Glen Skewes, przebywając w Kinsaiyok, tak zapisał w swoim pamiętniku pod datą 15 maja 1942 roku: "Strumień i rzeka były około 1,5 mili. Ledwo trzymając się na nogach umyłem się w chłodnej, prawie lodowatej wodzie górskiego strumienia. Był on niedaleko rzeki. Tu też był obóz, gdzie około tysiąca jeńców pracowało przy budowie kolei za porcję ryżu. Wielu z nich zmarło nie doczekawszy końca budowy."

Za obozem "Kinsaiyok" znajdował się niewielki obóz - "Matona". Nie zachowały się jednak żadne wspomnienia jeńców przebywających w tym miejscu. Dwa kilometry dalej był dużo większy obóz zwany "Rinteng" ("Lin Tin"), w którym przebywali holenderscy żołnierze.

- Nazwa obozu: Matona
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu:
- Nazwa japońska obozu:
- kilometr linii: 174 (położenie przybliżone)

Mapa obozu Kinsaiyok. Fotografia 145. Mapa obozu Kinsaiyok."

W maju 1943 roku przez obóz przewinęli się jeńcy z tzw. Sił G (G Forece). Był to ostatni obóz, w którym rezydowali jeńcy z Grupy 4. John Coast tak opisywał obóz w swojej książce pt. "Kolej Śmierci". "Lin Tin był przerażającym i cuchnącym miejscem jakie kiedykolwiek widziałem w Tajlandii. Obóz otoczony był wysokimi drzewami z oczyszczonym brzegiem rzeki. Wszystko wokół było nieruchome i ciche, prawie diabelskie. Puste chaty nie miały żadnych łóżek. W suficie były olbrzymie dziury, nad którymi fruwały setki insektów. Obóz został zbudowany na trzy miesiące przed przybyciem grupy 900 Holdendrów. W krótce epidemia cholery zabiła 231 mężczyzn w ciągu dziesięciu tygodni. Cmentarz był niewielki, wycięty w gęstej dżungli.

- Nazwa obozu: Lin Tin
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu: Lin Thin, Rin Tin, Ban Lin Thin
- Nazwa japońska obozu: Rinten
- kilometr linii: 182

Szlak linii kolejowej na odcinku Kinsaiyok - Lin Tin. Fotografia 146. Szlak linii kolejowej na odcinku Kinsaiyok - Lin Tin."

Pobliski szpital był pełen medycznego sprzętu. Brakowało jednak ludzi znających się na sztuce. Jeńcy bali się z niego korzystać. Problemem w obozie była także świeża woda. Myśląc o szpitalu miałem na myśli bambusowy barak w którym jako tako panował względny porządek."

Około czterech kilometrów za "Lin Tin" znajdował się obóz "Kui Yae", w którym przebywali głównie holenderscy żołnierze. 8 grudnia 1944 roku obóz został zbombardowany przez alianckie bombowce. W trakcie tego nalotu zginęło 26 jeńców. W czasie wojny często dochodziło do bombardowań jenieckich obozów rozmieszczonych wzdłuż linii kolejowej. Alianci podejrzewali, że są to obozy japońskie w których produkowana jest broń lub stacjonują żołnierze japońscy.

- Nazwa obozu: Kui Yae
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu: Kuei, Kui Ye, Kui Yong, Kuie
- Nazwa japońska obozu: Kuiie
- kilometr linii: 186

Mapa obozu 'Lin Tin'. Fotografia 147. Mapa obozu "Lin Tin". Thea Van der Wal tak wspominała historię swojego ojca, który umarł w obozie "Kui Yae". "Obóz Kui Yae znajdował się niedaleko obozu Lin Tin, jednego z najgorszych obozów wzdłuż linii kolejowej. Mój ojciec przebywał tam trzy miesiące wraz ze swoim przyjacielem Ecko Veenstra. Po tym okresie oboje zostali przetransportowaniu do obozu Kui Yae, gdzie kilka tygodniu później mój ojciec zmarł. Panu Veenstra udało się przeżyć i w marcu 1946 roku odwiedził moją mamę, która przebywała w tym czasie w Bandeong na Jawie. Szczątki mojego ojca zostały przetransportowane do miejscowości Kanchanaburi, gdzie spoczęły na wielkim cmentarzu wraz ze zwłokami innych jeńców obozów. Mój ojciec umarł mając 26 lat."

- Nazwa obozu: Kuishi
- przeznaczenie: obóz jeniecki
- Inne nazwy obozu:
- Nazwa japońska obozu:
- kilometr linii: 190

Mapa obozu Kui Yae. Fotografia 148. Mapa obozu Kui Yae."

Około czterech kilometrów na północ znajdował się obóz "Kuishi". Był to niewielki obóz położony pomiędzy budowaną linią kolejową a rzeką Kwae Noi. Składał się on z czterech głównych baraków, szpitala i małego cmentarza. Fotografia nr 150 przedstawia szkic obozu.














Plan obozu Kuishi. Fotografia 149. Plan obozu Kuishi."
























Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 15, 16, 17, 18, 19